Socjolog, publicysta, komentator polityczny, bloger („Zygzaki władzy”). Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Pracuje na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w zakresie socjologii polityki, public relations oraz kwestiach związanych z zarządzaniem instytucjami publicznymi. Entuzjasta gier planszowych i strategicznych, sam jest autorem kilku gier.

Artykuły

06.11.2017
PiS wcale nie musi majstrować przy prawie wyborczym, by zdobyć wieczną władzę. Ale atmosfera, jaką wokół wytwarza, najlepiej karmi podejrzenia o autorytarne ciągoty.
02.10.2017
Wojna między prezydentem a prezesem ma w tle pytanie, na ile PiS-owi opłaca się radykalizm. A opozycja musi powiedzieć coś więcej niż to, że jest przeciwko wszelkim zmianom.
25.07.2017
32 proc. (spadek o 4 proc. w porównaniu z poprzednim badaniem) to mniej niż poparcie dla wszystkich innych partii: wrażenie przewagi lidera wynika z rozbicia opozycji.
14.07.2017
Prawdopodobnie u liderów PiS pojawiło się przekonanie, że skoro upiekło im się opanowanie Trybunału Konstytucyjnego, pacyfikacja Sądu Najwyższego też ujdzie na sucho.
10.07.2017
Prawdziwym zagrożeniem demokracji jest zwiększająca się przepaść między zadowolonymi warstwami wyższymi a społeczeństwem, które myśli inaczej.
05.05.2017
Zapowiedź referendum w sprawie konstytucji, choć jej projektu jeszcze nie ma, już dziś skłania do zestawienia tych, którzy próbowali pójść podobnymi ścieżkami.
23.04.2017
Wewnętrzne napięcia – czy to w PO, czy w PiS – mają stałe źródło. To brak narzędzi i obyczaju pokojowego rozstrzygania wewnętrznych konfliktów.
27.03.2017
Od ponad roku media, niezależnie od głębokiego podziału politycznego, zgodne były w jednym – twierdziły, że PiS ma wierny elektorat, który akceptuje wszystko, co wymyśli Jarosław Kaczyński.
13.03.2017
Po brukselskiej porażce politycy PiS-u brną w radykalną retorykę w imię obrony swoich chybionych zamiarów. Przechylają się na stronę najtwardszego elektoratu, choć na pewno nie wystarczy on...
30.01.2017
Luźno rzucona przez Jarosława Kaczyńskiego myśl o natychmiastowym wprowadzeniu kadencyjności w samorządach okazała się detonatorem typowej dla polskiej polityki mieszanki wybuchowej.

Strony